I po wieczorku.... Kilka słów podsumowania

 Kochani, wczoraj, tj. 1 października prowadziłam wieczorek autorski w klubie młodzieżowym Wymiennikownia na mojej dzielnicy i powiem wam, że lepszego popołudnia nie mogłam sobie wymarzyć...... Była skromna, rodzinna atmosfera, ciekawa dyskusja, także tym co byli chcę serdecznie podziękować.... A dla tych nieobecnych w ciągu kilku dni na pewno udostępnię relację zdjęciową..... Mimo pierwszego ujawnienia się z historią publicznie, nie znikam z mediów, dalej znajdziecie mnie tu, na fanpage'u, grupie, Instagramie, jestem tu dla was i nigdzie się nie wybieram.....

Ściskam i całuję mocniutko was wszystkich :)

Z miłością :)

Wasza autorka :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czemu w książce zdecydowałam pokazać się tylko psychiczną stronę porażenia mózgowego, a nie tą fizyczną?